artykuły
Powrót do listy artykułów

Temat artykułu: Instalacja Linux
Tekst napisał tokarz dnia 14-01-2005

Instalacja Linuxa wbrew pozorom nie jest trudna. Ja za pierwszym razem się uporałem z nią, także i Ty nie powinieneś mieć z nią problemu ;). Tak dawno instalowałem system, że już nawet nie pamiętam co i jak idzie ;).

Ostrzegam, jeśli jesteś maniakiem wgrywania co 5 minut niedziałającego systemu to zostań przy produktach M$. Linux nie jest systemem, który się zawiesza, który sam się uszkadza czy coś z tych opcji. Nawet najbardziej zdezelowanego Linuxa da się doprowadzić do stanu, w którym będzie śmigał jak nowy. Potrzeba do tego tylko wiedzy i czasu (który tak nieubłagalnie płynie gdy to piszę, a teoria Einsteina nie przychyla się ku mnie ;), jeśli nie wiesz dlaczego to sobie o tym poczytaj nim przyślesz mi głupiego maila na ten temat).

Koniec nudzenia Was, przechodzimy do sedna sprawy. Zakładam, że jesteś osobą rozważną i inteligentną, która zna angielski na poziomie podstawowym. Nie będę tutaj pisał wszystkich możliwości jakie można zastosować w czasie instalacji Linuxa, sam musisz uznać co Ci potrzebne a co nie. Ja Ci tylko podpowiem schematycznie co i jak ma wyglądać ;).

OPCJA A - jeśli chcesz mieć tylko Linux'a na dysku:

Zaczynam od rozkładu partycji. A mianowicie wskazane jest stworzenie trzech partycji dla Linuxa. Pierwsza z nich to partycja bootowalna o punkcie montowania /boot. Partycja ta nie może znajdować się powyżej 1024 cylindra. Ja zazwyczaj daję 30MB, mam dwa skompilowane jajka i tylko 10% tej partycji jest zajęte, więc powinno i Tobie starczyć. Druga partycja to 'partycja wymiany' czyli 'SWAP'. Jest to partycja wymiany plików tymczasowych, coś w rodzaju (wiem, że to złe określenie) pagefile.sys w M$ Windows. Jeśli masz mało RAM'u (poniżej 128MB) to partycja SWAP powinna być dwa razy większa niż ilość RAM'u. Jeśli masz powyżej to spokojnie możesz ograniczyć przestrzeń SWAP'u. Ja mam 512MB RAM'u i 496MB partycję SWAP. Maksymalny stan użytkowania tej partycji przez system wyniódł u mnie 15%. Łatwo jest obliczyć, że to około 75MB. Wnioskuję z tego, że 128MB w pełni zaspokoi Twoje potrzeby. Trzecią partycją jest partycja przeznaczona dla Twojego użytku (na system, Twoje pliki domowe, itp.), musi ona wypełnić resztę dysku twardego. Zastanawiasz się pewnie co służy do tworzenia partycji. Możesz użyć (jeśli jesteś niepewny) Partition Magic (pod Windows) albo fdisk, cfdisk i w RH Disk Druid (pod Linux'a). W tych programach poruszasz się intuicyjnie. Dodam, że partycjie mogą być ext2 i ext3. Różne opnie krążą na ten temat. Ja osobiście kożystałem z dwóch powyższych typów partycji. Nie miałem problemów ani z ext2 anie ext3 (mimo, że ten ostatni jest uważany za niestabilny). Zaletą ext3 jest jego szybkość. Znacznie większe osiągi uzyskasz, gdy utworzysz partycję ext3. Wybór należy do Ciebie.

Teraz spokojnie możesz odpalić system z bootowalnego CD-ROM'u (istnieje jeszcze kilka możliwości uruchomienia systemu, ale uruchomienie z płyty jest najlepszym rozwiązaniem). Ważną informacją jest, żeby uruchomić komputer na 'zimno' (wyłączyć i włączyć, a nie tylko uruchomić ponownie czy zresetować). Teraz przechodzisz przez serię pytań. Najważniejszymi wskazówkami dla Ciebie będą:

Jeśli jesteś początkującum użytkownikiem Linuxa, polecam zainstalowanie wszystkich pakietów. Dzięki temu unikniesz problemów typu: nie mogę czegoś skompilować, dlaczego nie dziła mi ... itd. Jeśli nie masz zamiaru kożystać z Xwindow to możesz je odznaczyć. Resztę instaluj.

Jeśli masz cos na partycji Linuxa, to nie instaluj Linuxa w opcji 'server', ten wybór spowoduje sformatowanie całego dysku. Polecam zdecydowanie instalację w opcji 'workstation'.

Z czasem, jeśli będziesz używał Linuxa, i nie wrócisz do M$, sam będziesz mógł używać bardziej zaawansowanych rozwiązań i decydować co Ci będzie potrzebna a co nie. Powodzenia :)

Przypominam, że jeśli masz jakiekolwiek problemy to możesz się ze mna komunikować.